piątek, 2 stycznia 2015

Seo!

była kiedyś w branży SEO taka niepisana zasada, że nie pokazuje się publicznie zaplecz konkurencji, nie wyciąga na światło dzienne sposobów linkowania, nie komentuje się ofert itd. Generalnie, przepraszam za mało polityczny język, że nie sra się we własne gniazdo. Ci, którzy od tej zasady odstępowali, byli najczęściej piętnowani albo szybko temperowani.


Wydaje się, że ten czas niestety dobiegł końca.Na początek „biali rycerze” rozpoczęli swoją krucjatę przeciw „ciemnej stronie WWW mocy”, za co byli – zwykle słusznie – krytykowani. Dziś w tym momencie nie ma znaczenia kolor kapelusza. Przypieprzają się do siebie ludzie zarówno stający w obronie jaśnie nam panującej wyszukiwarki w jaki sposób bądź zaprawieni w boju z nią blackhatowcy.


Co chwila widzę na FB albo G+ posty typu „Takie linki umieszcza firma X”, „Taką ofertę proponuje firma Y”, „Takie zaplecze stawia pan Z” itd. Największe na FB branżowe grupy zalewane są wręcz wpisami taką. Podobne posty pojawiają się również na tablicach szanowanych http://naczymzarobic.com.pl/category/zarabianie-przez-internet-2/ w środowisku osób.


Nie zamierzam nikogo piętnować lub potępiać. Każdy może przecież pisać co zaledwie chce – zawsze da się odwrócić głowę czy nie czytać:). Z wieloma osobami włączającymi się bardzo aktywnie w dyskusje na temat innych integrowałem się nie raz przy coli i innych trunkach ;) Wiele z takich ludzi osobiście szanuję za ich doświadczenie czy dokonania. Doszło jednak co więcej, że z coraz mniejszą chęcią włączam się w jakiekolwiek dyskusje w branżowych miejscach, ponieważ coraz częściej każda prowadzi mało tego samego.Albo dlatego też wydaje się mi po prostu trochę przykro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz